Strona główna Informacje Kontakt

archeologia informatyczna, listingi w basicu
Wydarzenia Gry Listingi Komputery Książki
1 lutego 2015 r.
Elwro 800 Junior - polski komputer edukacyjny

W połowie lat 80. Polska miała ambicję, by wprowadzić powszechne lekcje informatyki do szkół. Powstał plan stworzenia polskiego komputera edukacyjnego.

W 1986 roku w Polsce wiedziano już, że informatyka musi trafić do szkół. W domach i instytucjach pojawiły się pierwsze komputery, w kioskach czasopisma informatyczne, a w większych miastach działały giełdy komputerowe. O polskim komputerze edukacyjnym mówiło się od 1984 r., ale dopiero po dwóch latach sprawy nabrały tempa.

Konkurs na polski komputer edukacyjny

Był 22 maja 1986 roku. W budynku Ministerstwa Oświaty i Wychowania w Warszawie zebrała się kilkunastoosobowa grupa ludzi, wytypowanych do podejmowania decyzji w sprawie informatyzacji szkół. Wśród gości przeważały osoby z tytułem profesora, bo projekt był traktowany z największą powagą. Na posiedzeniu zaprezentowano dwa prototypy komputerów: Elwro 800 Junior z Poznania i Elwro 700 Solum z Wrocławia.

Oba komputery były oparte na platformie brytyjskiego ZX Spectrum. Kluczowe znaczenie miały jednak różnice w implementacji. Poznański Elwro 800 Junior był w pełni kompatybilny z pierwowzorem, podczas gdy wrocławski Elwro 700 Solum już mniej. Twórcy 700-tki znacznie zmodyfikowali jego budowę, zrywając z kompatybilnością, ale zapewniając o wiele większe możliwości. I to było gwoździem do trumny tego projektu. 800-tka bazowała na gotowcu i jej twórcy zaprezentowali na posiedzeniu działający egzemplarz w dwóch wariantach pracy: jako ZX Spectrum oraz pod kontrolą dyskowego systemu operacyjnego. Pokazano także trzy Juniory spięte w sieć lokalną. Natomiast Elwro 700 Solum nie miał jeszcze możliwości komunikacji ze stacją dysków i nie zapewniał pracy w sieci.

Jednym z niewielu plusów 700-tki było zaawansowanie technologiczne jeśli chodzi o przygotowanie do produkcji. Wytwarzanie Solum można było uruchomić praktycznie od ręki. Na seryjną produkcję Juniora według optymistycznych założeń trzeba było poczekać pół roku. Drugim plusem projektu Solum miała być jakość konstrukcji. Miał to być komputer oparty głównie na produkcji krajowej, podczas gdy Junior miał bazować na imporcie części, co w tamtych czasach mogło położyć każdy projekt z uwagi na "żelazną kurtynę".

Werdykt

Posiedzenie zakończyło się wytypowaniem Elwro 800 Junior jako polskiego komputera edukacyjnego i zaleceniem przygotowania 20 egzemplarzy, które miały być przekazane do testów w wytypowanych szkołach.

Wyboru dokonano jednogłośnie i był on oczywisty. Elwro 800 Junior spełniał podstawowy wymóg przedstawiony przez Ministerstwo Oświaty i Wychowania, jakim była kompatybilność z oprogramowaniem dla ZX Spectrum. W tamtych czasach był to najpopularniejszy mikrokomputer wykorzystywany w szkołach, dla którego stworzono wiele programów edukacyjnych. Jednym z nich było Polskie Logo, stworzone przez działające do dziś Polskie Towarzystwo Informatyczne. Program ten bez problemu działał na 800 Junior, ale nie dawał się uruchomić na 700 Solum z uwagi na dokonane w nim duże zmiany platformy w stosunku do oryginalnego ZX Spectrum. Jednocześnie Polskie Logo był jednym z najważniejszych programów wytypowanych do nauki podstaw programowania w szkołach.

Dodatkowym motywatorem był czas. Uczestnikom posiedzenia zależało na jak najszybszym zamknięciu tematu. Stąd niespotykane dziś tempo: w ciągu jednego dnia zaprezentowano komputery, wybrano jeden z nich i zatwierdzono dokładny plan informatyzacji szkół. Ustalono również wiele szczegółów projektu, na przykład zmiany w układzie klawiszy, ponieważ prototyp zakładał nieco nietypowy sposób wprowadzania polskich znaków i obsługi kursora.

Z wyścigu o tytuł komputera edukacyjnego dla Polski wypadł Meritum, produkowany przez zakłady ELZAB-MERA z Zabrza. W czasie rozmów wspomniano o powstającej trzeciej wersji tego komputera zastrzegając, że jeśli producent zgłosi się z prośbą o ocenę swojego produktu w kontekście przydatności dla oświaty, to zgłoszenie to zostanie wzięte pod uwagę. Ostatecznie okazało się to być tylko dygresją, bo w dalszej części rozmów nie wspomniano już o Meritum. W rezultacie Elwro 800 Junior został wybrany jako ostateczny koncept i klamka zapadła.

Zwycięzca, plany i pracownia

Elwro 800 Junior nie różnił się wyglądem od innych 8-bitowych komputerów z tamtych czasów. Jednostka centralna była zintegrowana z klawiaturą, a stacja dysków była zewnętrznym urządzeniem. Junior był kompatybilny z ZX Spectrum i mógł pracować w sieci pod nadzorem systemu CP/J, będącego funkcjonalnym odpowiednikiem CP/M. Do tej pracy potrzebował stacji dyskietek 5,25 cala.

Szkolna pracownia miała składać się ośmiu Juniorów połączonych w sieć. Wśród nich jeden komputer dla nauczyciela i dwa niezależne ze stacjami dysków, do tego dwie drukarki. W normalnym trybie pracy każdy z komputerów mógł być niezależny i uruchamiać się w trybie ZX Spectrum, witając użytkownika interpreterem języka Sinclair Basic. W trybie sieciowym komputery uczniowskie były terminalami, sterowanymi z poziomu głównego komputera, którego stacja dysków pracowała jako nośnik danych dla całej pracowni. Nauczyciel mógł przesyłać programy do komputerów uczniowskich i zdalnie je uruchamiać, stąd brak konieczności wyposażania pracowni w stacje dysków dla wszystkich komputerów z osobna.

Ceny przed denominacją przedstawiały się następująco: Junior kosztował 250 tys. zł, stacja dysków 400 tys. zł, a drukarka 280 tys. zł. Zestaw sprzętu i oprogramowania dla jednej pracowni kosztował 6 milionów ówczesnych złotych.

Każda pracownia miała dostać licencjonowany komplet programów, składający się z dwóch języków programowania: Logo i Turbo Pascal oraz edytora tekstu WordStar. Według założeń pakiet oprogramowania miał być znacznie większy. Nie udało się jednak dołączyć innych programów. Firma Micro-Pro żądała zbyt wysokich opłat licencyjnych, a Digital Research i Borland nie zgodziły się na dostosowanie swoich programów do pracy z Juniorem, m.in. do pracy w sieci pod kontrolą CP/J.

Dwuletni poślizg

W maju 1987 roku, czyli dokładnie rok od rozstrzygnięcia konkursu, Junior nie był jeszcze produkowany. Placówki oświaty nie dostały nawet jednego egzemplarza do testów. Okazało się, że są duże problemy z dostępnością stacji dysków, bez której Junior był pozbawiony pracy sieciowej, a w konsekwencji tryb ZX Spectrum musiałby być głównym trybem pracy zamiast CP/J. Przeszkodę stanowiło również skompletowanie elementów takich jak procesory czy kości pamięci.

Głównym ograniczeniem było światowe embargo na dostęp do technologii dla krajów Europy Wschodniej. W każdym z zaprzyjaźnionych krajów działały państwowe placówki mające dojścia w innych krajach, ale nie było jednego źródła, które zapewniłoby sprawne dostawy podzespołów do trzydziestu tysięcy egzemplarzy Juniora. Taką liczbę zaplanowało ministerstwo, akceptując plan i wykładając pieniądze. I dotyczyło to raptem jednej partii komputerów, oczekiwanych w pierwszym roku produkcji!

Junior w szkole

Ostatecznie poślizg trwał dwa lata. Pierwsze Juniory trafiły do szkół wiosną 1988 roku. Termin spotkał się z krytyką, ponieważ rozpoczęcie komputeryzacji w środku roku szkolnego oznaczało, że pełną gotowość do prowadzenia zajęć z informatyki szkoły osiągną dopiero po wakacjach, czyli kolejne pół roku później. W rzeczywistości termin niezamierzenie okazał się być sprzyjający. Dostawy trwały wiele miesięcy i było dość czasu, by przed wrześniem wyeliminować wszystkie nieprawidłowości, których było bez liku.

Pierwsze partie Juniorów były dostarczane do szkół w wersji niekompletnej. Brakowało drukarek i stacji dysków. Wiele jednostek od początku nie działało, a część nie była nawet zmontowana. Brakowało dyskietek i oprogramowania.

Korzystanie z wielu źródeł dostaw podzespołów różnicowało komputery pod względem jakości wykonania i awaryjności. Przykładem mogą być wadliwe partie węgierskich stacji dysków czy bułgarskie dyskietki, które odmawiały posłuszeństwa.

W jednym z opisanych w prasie przypadków jeden komputer na starcie okazał się być niesprawny, a z siedmiu pozostałych aż pięć zepsuło się już po dwóch tygodniach. Fatalnie działał program Junet (skrót od Junior Network), zarządzający komputerami uczniowskimi. Rozsyłanie programów do uczniów działało tylko od czasu do czasu, zawieszając często ich komputery, a podczas pracy w sieci były problemy z dostępem do plików.

We wrześniu 1988 roku, gdy pierwsze Juniory były już w wielu szkołach, pojawił się inny problem. Komputery były kupowane ze środków centralnych, ale nikt nie pomyślał o finansowaniu zakupu akcesoriów, takich jak dyskietki, papier czy taśmy do drukarek. Szkoły musiały wykładać na nie własne pieniądze, których brakowało. Nie było również sklepów, w których można było dokonać takich zakupów. W rezultacie zajęcia z informatyki wyglądały inaczej, niż zaplanowali to twórcy reformy: jedna dyskietka wędrująca po sali i wydruk tylko od święta.

Gwarancją serwisową zajęła się sieć Unitra-Serwis, mająca punkty w całym kraju, ale pod wielkim znakiem zapytania stanął los serwisowania po okresie gwarancyjnym, co było kolejnym problemem. Szkół nie było stać na serwisowanie, a środki centralne nie obejmowały dotacji na naprawy sprzętu. Rzeczywistość zweryfikowała te obawy, ponieważ po kilku latach korzystania z Juniorów szkoły płynnie przeszły na platformę PC. Junior służył jednak dobrze tam, gdzie był dostępny, w latach 1988-1990, a w niektórych szkołach nawet do 1993 roku.

Ostatecznie wyprodukowano ok. 9 tysięcy Juniorów z zaplanowanych kilkuset tysięcy. Oznacza to, że reforma objęła tylko kilka procent placówek oświaty i tylko tam pojawiły się pracownie z Juniorem. Pozostałe szkoły musiały radzić sobie same, kupując komputery na własną rękę. I mimo że często wyglądało to tak, że lekcje informatyki prowadzono na jednym komputerze, w praktyce liczba oddolnie stworzonych pracowni przekraczała wyniki, jakie osiągnęło ministerstwo przy pomocy Elwro 800 Juniora.

Zdjęcie wykorzystane w artykule: autor Michał Wiśniewski, lic. CC BY-SA 3.0; źródło: Wikipedia

Autor tekstu: Mr.Wolf - użytkownik komputera ZX Spectrum od 1986 r., kolejne komputery: Atari 65XE, Commodore 64 i Amiga 500.
Komentarze:
Azet2015-02-03 12:56
Obudowa tego komputera - identyczna, jak starych organów "Elwirka":
https://www.google.pl/search?q=organ y+elwirka&biw=1536&bih=725&source=lnms&tbm=isch&sa =X&ei=ArfQVM3TF8X2UpTogeAG&ved=0CAYQ_AUoAQ
To się nazywa myśl racjonalizatorska.
dawidk2015-02-03 18:51
Ja miałem szczęście pracować na elwro juniorze w warszawskiej szkole jako uczeń. Rzeczywiście działały tylko trzy komputery w całej pracowni, ale za to w każdym była stacja dysków. Mieliśmy dużo programowania w basicu i logo oraz garść gier uruchamianych prosto ze stacji. Proporcje wyglądały tak, że pół lekcji pisaliśmy programy, a drugie pół graliśmy w gry. Mieliśmy młodego nauczyciela, który wręcz namawiał nas do grania i nie robił problemu, gdy czasem całą lekcję poświęciliśmy na Bomb Jacka. :-)
Pabloz2015-02-04 08:58
Wmojej szkole w Lublinie (nr 22 ) było kilkanaście Juniorów. Działały w sieci znakomicie. Na sekunde przy rozsyłaniu komputer "zamarzał" ale zaraz wszystko chodziło.
Hospes2015-02-04 10:36
A ja mam taki zestawik w Pokoju Starego Człowieka;) czyli przegląd przez informatykę lat 80-90;) drukarka, stacja i Elwuś800 ;) ale nie wiem czy działa, bo stoi biedak od 10 lat i czeka na swoją kolej. Do jakiego monitora współcześnie można go podłączyć?
inform.2015-02-04 22:44
@Hospes - podpiąć można do telewizora LCD, ale z nie każdym to działa (problemy z synchronizacją). Odpowiednie sygnały są na złączu "MONITOR" - daje sygnał monochromatyczny.
Schemat złącza "rysuję" poniżej:
2 ---masa wspólna dla audio i wideo
3 1 ---sygnał wideo
|______sygnał audio

To, co jest na wyjściu RGB to sygnały dla monitora kolorowego, ale z tym jest już więcej roboty. Ja używam zarówno wyjścia >MonitorRGB< - w zależności od potrzeb.

W razie czego służę pomocą - bartoszkorcz1(maopa)wp.pl
adolfinio2015-02-14 23:19
W mojej podstawówce nie było komputerów, chyba, że za takie uznać liczydła.
W 1991 r. rozpocząłem naukę w szkole średniej i tam był już 1 komputer klasy IBM PC AT i kilka NRD-owskich Robotronów 1715.
Rok później była już cała pracownia oparta na PC.
Ja byłem wtedy atarowcem (i dalej chyba jestem) więc nie żałowałem, że nie mam do czynienia ze sprzętem Elwro.
Dart_Mage22017-05-12 21:17
Jakby ktoś miał jeszcze jakiegoś zabytka informatycznego z tamtych czasów i chciał oddać/sprzedać pasjonatowi to proszę o kontakt dragonofdie@gmail.com :)

Dodaj komentarz:

Podpis: (wymagane)
Adres Twojej strony WWW: (opcjonalnie)
Twój adres e-mail: (opcjonalnie - tylko do wiadomości redakcji)
Treść komentarza:
Antyspam: policz ile
wynosi jeden plus dwa:
(wymagane)







Dzień, w którym pojawił się pierwszy komputer
Relacja ze Speccy.pl Party 2015.1 w Warszawie
Stare helikoptery jak Atari, nowe jak IBM PC
Warsaw Basic
Muzyka z gry International Karate a cappella

Fred - świetna gra zręcznościowa z 1984 roku
Strike Force Cobra
Zybex - szybka i kolorowa gra shoot'em up
Deathchase - pościg w lesie inspirowany Powrotem Jedi
Jumping Jack - klasyk wśród gier zręcznościowych

Trójwymiarowe wykresy w basicu na ZX Spectrum
Jednolinijkowy generator labiryntu w języku BASIC

ZX Spectrum - komputer z prawdziwego zdarzenia
Elwro 800 Junior - polski komputer edukacyjny

Grafika komputerowa
1000 słów o komputerach i informatyce